shiru

Mega Creep
  • MMR

    973
  • Dołączył

  • Ostatnio

O shiru

  • Ranga
    ja tu tylko czasem castuję

Bio

  1. o ile wiem zjebany system dobierania kapitanów jest w trakcie naprawdy by faceit. Nie jest to zależne od nas niestety, ale ludzie odpowiedzialni mają już świadomość problemu. @mr0 potwierdź czy nie kłamię xD
  2. nie wiem ja mam typa muted i czytałem tylko was - still nie było lekko xdd
  3. Zobaczyłem i od razu pomyślałem o dota2.pl Szczepień też tu pewnie nie lubicie?
  4. O chuj, ale clown fiesta XD
  5. Pożegnanie z Afryką

    Zarówno ja jak i mr0, jako koledzy jesteśmy stałym w kontakcie z chłopakami i pomagamy im w różnych sprawach, służymy radą na ile to możliwe ect. Natomiast formalnie i zawodowo nie mam z nową organizacją nic wspólnego.
  6. Pożegnanie z Afryką

    @MyMeK Akurat tak mi się złożyło, że w jednej robiłem coś zupełnie innego niż w drugiej. Tam byłem managerem, tutaj jestem tak jakby "graczem" i mam swojego managera, stąd trudno mi porównywać, nie wiem też który aspekt bardziej Cię interesuje. Na pewno muzka jest dużo bardziej ustabilizowanym produktem niż e-sport, a za tym idą z natury rzeczy większe pieniądze (zarobki managera zespołu muzycznego - nawet w polsce i nawet pół amatorskiego - z całą pewnością wynoszą więcej niż 150 euro/miesiąc). W e-sporcie dużo jest problemów związanych z wypłacaniem nagród i ogólnie $$ (wciąż jest dużo scamów, wystarczy poczytać jak wings obeszło się ze swoim teamem po TI czy wywiad z miserym i synderenem, cała dramka z secret - nawet jeżeli nie wszystko jest prawdą to jest to temat) w muzyce myślę, że gdzie indziej położony jest ciężar. Są też podobieństwa - w normalnym sporcie nie musisz uganiać się za turniejam, walczyć o invity, zgłaszać do kwalifikacji, umawiać meczy, pilnować terminarzu ect. to wszystko jest raczej odgórnie ustalone w dla danej ligi (nawet jeżeli jest to 4 liga :D). W muzyce wszystko dzieje się z dnia na dzień - wczoraj miałeś wolny maj, jutro okazuje się, że w każdy weekend jeździsz po kraju z koncertami, a na dzień przed okaże się, że połowę odwołają. Podobnie wygląda e-sport. Jak chcesz odpowiedzi na jakieś bardziej konkretne pytania to wal - postaram się doprecyzować Ogólnie podsumowując - jest równie trudno, ale trochę gdzie indziej znajduje się środek ciężkości. Podpowiem, że ani jednym ani drugim nie zajął bym się, gdybym nie miał regularnej pracy, która pozawala mi nie przejmować się za bardzo $$.
  7. Pożegnanie z Afryką

    @Deronek czy możesz mi zrobić przyjemność i wrzucić nagranie z Heikerem i pająkiem w tym temacie? W zamian oferuję moją dozgonną wdzięczność!
  8. Pożegnanie z Afryką

    Honestly - tak piszecie i to miłe, ale będzie dokładnie taka sama i dobrze to wiecie XD Zresztą ja tu jestem, tylko nic nie robię XD
  9. Pożegnanie z Afryką

    na pewno tedzik - nie ma wątpliwości xD
  10. Pożegnanie z Afryką

    Dzięki Narazie w kwietniu mamy chwilową przerwę - napewno będzie wszystko na fb
  11. Pożegnanie z Afryką

    W tym roku nie było - nawet chciałem, konsultowałem się z kilkoma osobami, nikt nie miał pomysłu na nic śmiesznego. Może za rok, jak ktoś będzie miał pomysł? Pozostaję otwarty. Who knows co będzie w styczniu 2018....
  12. Pożegnanie z Afryką

    @mr0 1. Definitywnie sam początek - moment podpisywania kontraktów.To był taki moment kiedy poczułem, że zrobiłem coś do czego dążyłem od samego początku kiedy pojawiłem się na scenie. Udało się stworzyć (oczywiście nie, że ja sam, ale chodzi o to, że byłem częścią tego wydarzenia) graczom godne warunki do tego, żeby mogli się skupić na grze. Byłem przekonany, że jeżeli będą mogli skoncentrować się na gierce to bardzo dużo osiągną. Zresztą do dzisiaj jestem pewien, że się nie myliłem - poprostu inne rzeczy przeszkodziły :) 2. Mam wpływ na wszystko tak? ATN do końca swoich dni grałoby pierwotnym rosterem (tym z sasem), a sasu byłby w 100% oddany gierce i wtedy już dawno mielibyśmy polskie ad finem na majorku. Chłopaki zamieszkaliby w gaming housie, nie tylko razem grali, ale i żyli na codzień. Napewno niezbędny jest coach - to nieprawdopodobna oszczędność czasu. To nie musi być nikt wybitny, podstawowa znajomość gry, replay'e, kartka, długopis i dużo, dużo zapału do pracy. Ale to wszystko czysta fantazja więc po co o tym pisać? XD Nie wiem czy o to Ci chodziło? Może zadaj jeszcze raz to pytanie :D 3. Ponad wszystko problemy z rosterem. Przez to nie można było skupić się na innych rzeczach. To tylko moje zdanie :) 4. To nie zależy ode mnie, a od kupujących ją Polaków więc pewnie nieprędko :D Za to Fryderyki 2018 należą do mnie - you heard it here first XDDD
  13. Pożegnanie z Afryką

    @Morgul W żadnym wypadku nie chcę tego wykluczać. Jeżeli będę miał czas, żeby pojawić się na lanie i ktoś zaproponuje mi castowanie gry to raczej nie odmówię. Niemniej poziom mojego castu może być dzisiaj gorszący, bo nie kumam gierki, w której bohater w 10 sekund przeskakuje z jednego końca mapy na drugi po drzewach, rzuca fissure, a na koniec zamienia się w iron brancha. I nie chcę rozumieć :D Też z łezką wspominam casty ruskich turniejów o 8 rano w weekend gdzie wśród 5 widzów byłem ja sam , 3 boty i Morgul xdd Dzięki! @Rage No cześć Sebastian :D No hard feelings, na fb akurat regularnie robię czystki. Że jesteś trudnym w obyciu, męczącym, głośnym (powiedział ten cichy....) człowiekiem, którego racja zawsze musi być na wierzchu to wiesz sam i wie całe to forum. Niemniej na maxa się jaram, że Ci się udaje robić zawodowo(?) to co lubisz i jestem w sumie dumny, że miałem w tym jakiś tam swój udział. W pewnym momencie urwał nam się kontakt (ja go urwałem? XD), ale dzięki temu słyszeć teraz ciepłe słowo od Ciebie cieszy 4 razy bardziej. Rób dalej swoje i nie zwracaj uwagi, że jeden czy drugi brodaty pajac usunął Cię ze znajomych, również szacunek! :)
  14. Pożegnanie z Afryką

    @Proxy Twoje pytania są strasznie ogólne i trudno mi na nie odpowiedzieć konkretnie więc postaram się w 2 słowach powiedzieć jak ja widzę e-sport w dniu dzisiejszym z perspetywy managera oraz osoby, która była na kilku eventach poznała kilku ludzi ect. Stoimy na ciekawych rozstajach - z jednej strony mamy wielomilionowe prizepoole, graczy którym można przyznać status gwiazd, zapełnione stadiony i liczby widzów w domach, które nie pozwalają stacjom telewizyjnym pozostawać obojętnym na e-sport. Z drugiej strony mamy masę pasjonatów na zapleczu; dziennikarzy, organizatorów, managerów, którym jakoś z tej chwały i wielkości e-sportu niewiele chce skapnąć. Nawet jeżeli są w stanie z tego żyć, to gdyby robili to samo w jakiejkolwiek normalnie funkjonującej branży to zarobiliby 2-3 razy większe pieniądze (info z pierwszej ręki od niemieckiego pracownika ESL). Jestem okropnie zły na to w jakim kierunku zmierza e-sport. Cały ten biznes wyrósł z pasji dzieciaków, którzy pół dzieciństwa spędzili przed komputerem i nie chcieli z tego rezygnować jako dorośli ludzie, w imię czego byli gotowi pracować na gorszych warunkach niż by mogli i szybko znaleźli się ludzie gotowi z tego skorzystać. Jednocześnie e-sport dotarł do pewnego miejsca, w którym nie można go było dalej lekceważyć, bez niczyjej pomocy, pierdoląc przysłowiowe konwenanse, ludzie castowali gierki w szlafrokach pijąc whiski, podczas wywiadów wyzywali swoje matki, bluzgali i żartowali o masturbacji, tak wyrosło przeogromne community - dziwne, powykręcane community freaków, którzy mają problemy, żeby porozmawiać z człowiekiem na ulicy, ale chętnie napiszą Ci w internecie, że kappa, wutface, elegigle, ur mom, kreygasm. I to było piękne. Nagle pojawiły się pieniążki i kazały tym pajacom ubrać się w garnitury i opowiadać kwiecistym językiem o rzucaniu w swoich przeciwników kuli ognia przy pomocy wciśnięcia guzika 'q' na klawiaturze. I to jest obrzydliwe. Sorry nie chciałem się rozpisywać/ tl;dr Biznes i pieniądze robią e-sportowi wielką krzywdę, ponieważ odzierają go z tego co sprawiło, że urósł. Realne korzyści z ich pojawienia się odczuwa bardzo wąska grupa ludzi, a niekorzyści odczuwamy wszyscy - e-sport staje się nudny jak każda inna piłka nożna. Coś odróżniało e-sport od zwykłego sportu skoro tak ogrona liczba ludzi wolała odpalić twitcha zamiast polsat sport i to coś ginie. Jeżeli chcesz pracować na zapleczu e-sportu (bo nie mówię o graczach topowych teamów) to naucz się jeść powietrze, spać na stojąco, a jedyną zapłatą będzie realizacja twojej pasji, która musi być ogromna :D Trochę mało składnie i nie na temat, ale nawet jeżeli to nie jest to, co chciałeś usłysyszeć, to ja musiałem to powiedzieć XD Jak masz konkretne pytania to zadawaj chętnie odpowiem. zaraz będę pisał kolejne posty bo ten się rozrósł już :D
  15. Pożegnanie z Afryką

    @tabooo dzięki miło, że ktoś docenia xd @mnick absolutnie, ani trochę @Proxy Ty to może wywiad byś odrazu strzelił xd odpiszę na twoje pytania jutro w pracy jak będę miał trochę czasu bo to dość ogólnie pytania - zasadniczo "w e-sporcie jak w lesie" :)